Strona:PL Antologia poetów obcych.djvu/130

Ta strona została uwierzytelniona.


Kędziorki, na skronie oboje,
Z wianuszka, kwiat pruszy po kwiecie.
A ciszej, mateczko! niech stanie
Otucha i pokój nad głową!...
Nie boli ni ból, ni znękanie,
I raźnie dzieweczce i zdrowo.

∗             ∗

Spokojnie przyległa dzieweczka,
I patrzy się w niebo, w świt biały;
Uśmiechem lśnią jeszcze usteczka,
Jak gdyby przemówić co chciały,
A milczą... I wstrząsnął świetnicą
Krzyk matki, łzy krwawe i łkanie...
Nie, nie, ty nieszczęsna rodzico!
Już nasza dzieweczka nie wstanie.

F. Jezierski.