Strona:PL Antologia poetów obcych.djvu/149

Ta strona została uwierzytelniona.


Nieustannie nocne chłody
Zastępuje pożar słońca,
Zawsze strumyk w rzekach ginie,
Rzeka — w morskich wód głębinie,
A ocean w takt bez końca
Fale nurtów swych roztrąca!!...

∗                ∗

Zawsze w lasach dźwięczy łzawo
Szczebiot srebrnéj ptasząt mowy:
Zawsze dziki koń stepowy
Płomienistą parska lawą.
W wiekuiste ładu prawo
Ogrom bytu okiełznany,
I strach myśli spocząć na tem,
Coby stało się z wszechświatem,
Gdyby wzniósłszy sił tarany
Pogruchotał swe kajdany!...

∗                ∗

W jakież świat by wpadł niebawem
Zamieszania straszne piekło;
W jakąż toń odmętą wściekłą
Człek by okiem patrzał krwawem.