Strona:PL Antologia poetów obcych.djvu/319

Ta strona została uwierzytelniona.


Wiatrom żale swe wynurza
Szepce o swobodzie.
Pradziadowskiej świadek sławy
Powiada ją młodzi;
A wnuk słucha jej ciekawy
I piosnkę wywodzi
Och! szalano w Ukrainie
Licho daj go czartu!
A w gorzałce, w miodzie, w winie
Nabywano hartu.
Dobre niegdyś było życie
W ukraińskiej stronie.
Może sercu coś ulżycie,
Gdy je wam wydzwonię.


II.

Czarną chmurę wicher niesie
Z Limanu wybrzeży,
Sine morze jak zwierz w lesie
Ryczy, to się jeży.
Gardziel Dniepru już rozlany —
Chłopcy! hej do wiosła!
Siądziem w czajki, pójdziem w tany,
Byle woda niosła!
Wypłynęło Zaporoże,
Aż Liman czernieje.