Strona:PL Antologia poetów obcych.djvu/346

Ta strona została uwierzytelniona.


Gdzie obce za morzem sinieją krainy,
Gdzie wiatr tylko igra i orły bujają!“
Wład. Syrokomla.






ZIMOWY WIECZÓR.
(Z PUSZKINA.)

Zima śnieżne płaty miecie,
Mgłami kręcąc wzdłuż i wszerz;
To zakwili niby dziecię,
To jak dziki ryknie zwierz.
To po dachach z całej mocy,
Kręgiem stoczy się jak wąż;
To jak pątnik o północy,
Do mych okien puka wciąż.

A mój domek... żal się Boże!
Taki smutny, mroczny tak...
Wszystko dziwne o tej porze,
I mej niańce czegoś brak.
Mów gołąbko, czy szalona
Burza, sercu każe drżyć?
Coś tak zmilkła u wrzeciona,
Machinalnie kręcąc nić?