Strona:PL Antologia poetów obcych.djvu/350

Ta strona została uwierzytelniona.


I zamilkł śpiewak, zamilkł i ton liry,
I pamięć jego w tych miejscach zaginie!
I smutno wszędzie, na wzgórkach, w dolinie,
I wszystko milczy!... A ciche zefiry —
Chwiejąc wiankiem, listkiem krzaku,
Wieją głucho nad mogiłą;
Lutnia wtórzy smętnie, miło:
Biedny śpiewaku!

Seweryn Kapliński.




ŚWIETLANA.
BALLADA.
(Z ŻUKOWSKIEGO.)

Raz ciekawe przyszłéj doli,
Różnemi kabały,
Dziewice w wilją Trzech Króli,
Przyszłość zgadywały.
To policzonem ziarenkiem
Gołąbki karmiły;
Biegły słuchać pod okienkiem,
Biały wosk topiły.
To w kielich wodą nalany,