Strona:PL Artur Oppman - Moja Warszawa.djvu/071

Ta strona została uwierzytelniona.

przenikają całą istotę, gdy się szukało i znalazło we dwoje ów czarodziejski talizman wiosny.

Raz się tylko w życiu wierzy,
Raz się tylko kocha w życiu...
Pierwszy powiew wiosny świeżej
Odgadujesz w serca biciu.

Jeszcze nie wiesz, co to znaczy,
Jeszcze nazwać go nie umiesz;
Lecz, gdy los go przeinaczy,
To dopiero go zrozumiesz.


Były takie miejsca, jakgdyby uświęcone tradycją, w Łazienkach królewskich zwłaszcza i w ogrodzie Botanicznym, w których fiołki kwitnęły najbujniej. Wiedzieli o nich uczniaki i pensjonarki, wiedziały szwaczki, wiedzieli młodzi artyści i prawie każdego pogodnego ranka zjawiali się na połów kwiatów — i pocałunków.

W starej, zżółkłej wierszy książce,
Gdzie młodości świat zamknięty,
Przy błękitnej zblakłej wstążce
Leży drobny kwiat uschnięty.

Mały fiołku! Jakże wielki
Dałeś niegdyś szczęścia wątek!...
I upadły łez kropelki
Na ostatni szczęt pamiątek.