Strona:PL Artur Oppman - Poezje tom I Stare Miasto.djvu/115

Ta strona została uwierzytelniona.
II.

W sławetnym rodzie Szelągów
Roch życia spędził trzy ćwierci —
Był wiernym sługą i druhem
I wiernym będzie do śmierci.

Z ich domem zżył się, z ich sklepem
I sam już nie wie od kiedy —
Jan Kanty, kupiec nad kupce,
Senjorem rodu był wtedy.

Przemija wszystko na świecie,
Po jasnych płyną dni czarne —
Szelągów wielka fortuna,
Jak inne, poszła na marne.

Dziś senjor z synem śpią w grobie,
Trumienne kryje ich wieko —
Maleńki Szeląg, wnuk Jana,
Pod Rocha został opieką...


III.

W domostwie brudnem i starem
Ubogie dwie są facjatki,
Tu w oknie czaszka lśni trupia,
Tam stoją pachnące kwiatki.

Pierwszą posiada młodzieniec,
Co Eskulapa jest sługą,
Roch Denar z Jankiem Szelągiem
Facjatkę zajmuje drugą.