Strona:PL Balzac - Córka Ewy; Sekrety księżnej de Cadignan.djvu/233

Ta strona została przepisana.

wiłabym się przednio. Czego mi brakowało aż dotąd, to genialnego człowieka, któregobym mogła wywieść w pole. Miałam zawsze tylko partnerów, a nigdy przeciwników. Miłość była grą, zamiast być walką.
— Przyznaj, droga, że jestem bardzo wspaniałomyślna? ostatecznie bowiem... miłość bliźniego zaczyna się...
Obie kobiety spojrzały sobie w oczy śmiejąc się, i ujęły się za ręce z przyjaznym uściskiem. Niewątpliwie, musiały je łączyć ważne sekrety, nie pierwszy to był mężczyzna i nie pierwsza usługa między niemi; aby bowiem, między kobietami, stworzyć szczerą i trwałą przyjaźń, trzeba aby ją pieczętowały jakie małe zbrodeńki. Kiedy dwie przyjaciółki mogą się zabić wzajem i każda widzi zatruty sztylet w ręku drugiej, wówczas przedstawiają wzruszający widok harmonii, która mąci się aż w chwili gdy jedna z nich, przez nieuwagę, wypuści broń.
Zaczem, w tydzień później, odbył się u margrabiny wieczór w małem kółku, w jednym z dni zachowanych dla najbliższych, w które nikt nie zjawia się bez ustnego zaproszenia i podczas których drzwi są zamknięte. Zaproszonych było pięć osób: Emil Blondet i hrabina de Montcornet, Daniel d‘Arthez, Rastignac i księżna de Cadignan. Licząc panią domu, było tyluż mężczyzn co kobiet.
Nigdy traf nie pozwolił sobie na bardziej wyszu-