Strona:PL Balzac - Cierpienia wynalazcy.djvu/11

Ta strona została uwierzytelniona.



OD TŁUMACZA.

Jeden z licznych monografistów Balzaka[1], analizując drobiazgowo wpływy jakie mogły współdziałać w kształtowaniu się jego tworu, wymienia też owe „indyjskie“ powieści Coopera, tak dobrze nam pamiętne z dzieciństwa, a które, na początku XIX w., czarowały świat literacki świeżością motywów i barwą wyobraźni. Dziwne zestawienie. Na pozór, cóż może być wspólnego pomiędzy ultra-cywilizowanem społeczeństwem paryskiem, a owymi pierwotnymi mieszkańcami puszcz Nowego Świata, którzy, u autora Ostatniego Mohikanina i Jeziora Ontario, toczą zacięte boje na chytrość i zdradę. A jednak le Breton skłonny jest podejrzewać, że ulubione postacie Balzaka — ów świat lichwiarzy, adwokatów, bankierów, rejentów — noszą niejako odcisk tej egzotycznej lektury, i że, w Komedji Ludzkiej, „przechadza się po Paryżu zbyt wielu Mohikanów w surdutach i Huronów w tużurkach“.

Zdaje mi się, że w uwadze tej jest wiele słuszności. Treścią powieści Balzaka jest często walka jakgdyby rozmaitych szczepów, zamieszkujących wspólny las społeczeństwa. Te same zasadzki, podchody, tę samą olbrzymią chytrość jaką zużywają mieszkańcy puszcz aby się tropić wzajem lub chronić przed sobą, Balzac przenosi w dziedzinę inteligencji. Spostrzeżenie to przypominało mi się także w niejednym epizodzie Cierpień Wynalazcy. Te ko-

  1. A. le Breton; Balzac, l’homme et l’oeuvre. — Że Balzac powieści Coopera znał i entuzjazmował się niemi, dowodzą ustępy z jego korespondencji.