Strona:PL Bolesław Leśmian-Sad rozstajny.djvu/033

Ta strona została uwierzytelniona.


Nie znam głosu, co będzie mym głosem,
Nie znam twarzy, co będzie mą twarzą, —
Lecz ty jedna mnie poznasz niezłomnie,
Gdy, twe imię śpiewając w doliny,
Z raną w piersi, zmieniony ogromnie
Przyjdę jutro, choć nie znam godziny...