Strona:PL Bronte - Villette.djvu/157

Ta strona została uwierzytelniona.

Cet enfant a un os de cassé“.[1]
Zrazu mieliśmy wszyscy nadzieję, że nie jest tak źle. Niestety, okazało się, że Madame miała najzupełniejszą słuszność: jedna pulchniutka rączka zwisała bezwładnie.
— Niech Miss (mowa była o mnie) zabierze ją — rzekła Madame — et qu‘on aille tout de suite chercher un fiacre.[2]
Zamiast posłać kogoś sama pojechała po doktora sprowadzoną niezwłocznie dorożką.
Nie znalazłszy stałego lekarza pensjonatowego w domu, nie stropiła się tym bynajmniej; zaczęła szukać i nie spoczęła dopóki nie udało jej się natrafić na zastępcę, który wydał się jej odpowiednim i którego przywiozła od razu z sobą. Ja tymczasem rozcięłam rękaw ubranka dziecka, aby uwolnić złamaną rączkę, rozebrałam małą i położyłam ją do łóżeczka.
Żadna z nas (używając liczby mnogiej, mam na myśli: kucharkę, odźwierną i siebie samą) stłoczonych w małym, przegrzanym pokoju nie przyglądała się szczególnie wnikliwie nowemu doktorowi, kiedy wszedł do sypialni dziecka. Ja w każdym razie byłam pochłonięta uspokajaniem Fifinki, której krzyków (miała zdrowe płuca) nie podobna było słuchać. Krzyki te wzmogły się niesłychanie na sile, kiedy obcy pan zbliżył się do jej łóżeczka, a kiedy podniósł ją, wrzasnęła łamaną swoją angielszczyzną (cała trójka dzieci mówiła po angielsku): „Puścić! Nie chcę tego pana! Chcę doktora Pillule — doktora Pigułkę!

— Dr. Pillule jest moim przyjacielem — brzmiała odpowiedź wypowiedziana nieskazitelną angielszczyzną — ale dr. Pillule wyjechał. Jest u chorego o trzy mile stąd, i dlatego ja przyszedłem zamiast niego. Jak tylko więc uspokoimy się, mała panienko, zajmę się twoją biedną rączką, zabandażuję ją i doprowadzę do porządku.

  1. To dziecko ma złamaną kość!
  2. Niech pójdą sprowadzić natychmiast dorożkę.
147