Strona:PL Chrzanowski Ignacy - Biernata z Lublina Ezop.djvu/330

Ta strona została przepisana.


142. Kto miecz trzyma, pokój miewa.

Węgorz niegdy węża pytał,
By mu przyczynę powiedział:
„Gdyż mawa stany podobne,
„A czemu szczeście nierówne?
„Ciebieciem się kożdy wstydzi,        5
„Musi się bać, gdzie cię widzi;
„A na mię taki chrap mają,
„Barzo mię radzi łapają“.
Rzekł wąż: „Przetoć ja pokój mam,
„Iż od siebie szkodno kąsam;       10
„A ktoby mi chciał zaszkodzić,
„Musi na mię gardło sadzić;
„Aleś ty mąż bez obrony,
„Cierpisz ucisk ze wszej strony;
„Coby też moje zęby miał,       15
„Rad ci by kożdy pokój dał“.
Przetoż, kto chce w pokoju żyć,
Ma ku odporu gotów być;
Kożdyciem się drażnić chroni,
Kto natychmiast krzywdy broni.       20

Abstemius 17 De anguilia, conquerente, quod magis, quam serpens, infestaretur. — FE (113) O wężu z węgorzem. — Błażewski 11 Na pochyłą gałąź i kozy skaczą. O węgorzu z wężem.

143. Więcej się chłop onego boi, co stoi.

Niegdy psi dworscy wieśnego
Gonili, jako głupiego;
A on im więcej uciekał,
Tym go żadny przestać nie chciał.