Strona:PL Doyle - Szerlok Holmes - 08 - Pięć pestek z pomarańczy.pdf/34

Ta strona została uwierzytelniona.


rannie i zaadresował: Kapitan James Calhoun, barka „Lone Star“, Sawannah — Georgiana“.
— To niespodzianka, rzekł ironicznie, która go spotka przy wjeździe do portu. Prawdopodobnie przysporzy mu ona kilka bezsennych nocy i będzie dla niego takiem samem ostrzeżeniem, jakiem ego list był dla biednego Johna Openshawa.
— Kto to jest ten kapitan Calhoun? — zapytałem.
— Naczelnik bandy. Po nim wyłowię wszystkich, ale on musi być pierwszym.
— Jakeś się o nim dowiedział? — zapytałem zdumiony.
Holmes wyciągnął całą plikę zapisanych datami i nazwiskami papierów i rzekł:
— Cały dzień przeglądałem akta i rejestra Lloyda i porównywałem kursy wszystkich statków, które w styczniu i lutym stały w Pondiszery. W tym czasie było tam 36 statków, z których jeden zwrócił moją uwagę tem, że podał się za przybywający z Londynu, podczas kiedy notatka o nim mówi, że przybył z jakiegoś amerykańskiego miasta.
— Prawdopodobnie z Texas, — przerwałem.
— Być może, nie jestem tego pewien. Wiem tylko, że był to statek amerykański. Ten właśnie „Lone Star“.
— Dalej poszukałem tego samego w Dundee i kiedy znalazłem, że w czasie śmierci Józefa Openshawa „Lone Star“ stał w porcie, podejrzenia moje zmieniły się w pewność. Udałem się potem do portu i dowiedziałem się, że w zeszłym tygodniu przybyła tutaj „Lone star“. Pospieszyłem do doków Alberta, ale tutaj czekał mię zawód. Dziś rano „Lone Star“ odpłynęła z powrotem do Sawannah. Telegrafowałem do Grawesend i otrzymałem odpowiedź, że niedawno przechodził tamtędy. Ponieważ