Strona:PL Dumas - Hiszpania i Afryka.djvu/599

Ta strona została przepisana.

twoja ciotka, babka? lecz, o żonie, powtarzamy, ani słowa wspominać nie należy.
Im więcéj arab ma żon, tém jest bogatszy; jedna doi krowy, owce i wielbłądy: druga chodzi po drzewo i wodę, zaradza potrzebom namiotu lub domu; ostatnia zaś a tém samém najukochańsza, mniejszym trudem niż tamte używa życia, dopóki miłość męża czyni wyjątek na jéj korzyść: nakoniec najstarsza z czterech ma ogólny nadzór nad gospodarstwem.
Ktoś powiedział że kobieta arabska nie jest kobietą, lecz samicą. Jest to prawda i nieprawda. U ludzi biorących rzeczy powierzchownie i mieszających rasy, kobieta maurytańska, kobieta miejska jest samicą, prawda, lecz z niejakiemi wyjątkami. Kobieta arabska, kobieta obozowa, koczująca, jest kobietą prawdziwą.
Zajmijmy się naprzód kobietą maurytańską, to jest samicą.
Maurytanka bywa zazwyczaj dziwnie lecz czarownie piękna. Cerę ma białą i gładką jak mleko, wielkie czarne oczy, kibić nieco za silną, i usposobiona do tycia w miarę wieku, ramiona i ręce prześliczne, gardło miernie grube. Jak wszystkie kobiety pustyni, na głowie tylko pielęgnuje włosy, resztę ciała ma nieporosłą.
Powiedzieliśmy że maurytanka jest samicą, ale samicą zalotną jak kotka, jak gronostaj lub mysz. I rzeczywiście, ponieważ nie ma nic do czynienia, ciągle więc zajmuje się strojami, które wkłada i zdejmuje nieustannie pijąc kawę i paląc maggiun. Strojenie się zależy na uczesaniu włosów, umalowaniu powiek, brwi, paznokci, wierzchu rąk i stóp, oraz na przylepianiu muszek. Taka toaleta jest tem bardziéj chwilowa, że maurytanki myją się trzy lub cztery razy dziennie. Włosy czeszą one grzebieniami podobnemi do naszych, które dostają