Strona:PL Dumas - Hrabina Charny.djvu/279

Ta strona została przepisana.

— A czy można mieć przedsmak twojej poezji, panie Suleau? — zapytał król.
Suleau ukłonił się.
— Ja nie jestem Zgromadzeniem Narodowem, Najjaśniejszy Panie — rzekł — iżbym miał pretensję ograniczać władzę królewską; nie, ja jestem wiernym poddanym króla i zdaniem mojem król wszystko może, co chce.
— Słucham więc pana.
— Posłuszny jestem Waszej królewskiej mości — odparł Suleau.
I na nutę menueta Exaudet, począł półgłosem pieśń:

„Guillotin,
Médecin
Politiique,
Imagine un beau matin,
Que pendre est inhumain
Et peu patniotique...“ i t. d.

(Guillotin, lekarz polityczny, duma pewnego dnia o tem, że wieszanie jest rzeczą nieludzką i niepatrjotyczną).
Po skończonej piosnce wzmogły się śmiechy młodzieży; a lubo wszystko to mało wesołem wydało się królowi, jednak, ponieważ Suleau był jednym z najwierniejszych. nie chciał on okazywać po sobie dziwnego wrażenia, jakiem serce jego piosnka ta ścisnęła.
— Mój kochany panie Suleau — rzekł — mówiłeś mi o dwóch pieśniach; ten menuet, to dopiero ojciec chrzestny, przejdźmy teraz do chrzestnej matki.
— Najjaśniejszy Panie, odparł Suleau, matka chrzestna zaraz się przedstawi; na nutę pieśni Paris est au roi:

„Monsieur Guillotin,
Ce grand médecin
Que l‘amour du pnochain
Occupe sans fin,
S‘avance soudain,
Prend la parole enfin,
Et, d‘un air bénin
Il propose
Peu de chose.