Strona:PL Dumas - Kalifornia.djvu/173

Ta strona została przepisana.
XVIII.
ZAKOŃCZENIE.

Teraz cóż powiedzieć o tej ziemi, którą opuszczałem z równą skwapliwością z jaką do niej spieszyłem? Należy wyznać prawdę.
Dopóki Kalifornia była tylko słynną ze swych rzeczywistych bogactw, to jest ze swego przedziwnego klimatu, z żyzności swej ziemi, z żyznej roślinności, z żeglugi swych rzek, — dopóty była nieznaną i wzgardzoną. Po zdobyciu San-Juan d’Ulloa, Meksyk ofiaruje ją Francyi, a ta jej przyjąć nie chce. Po wzięciu stolicy Meksyku, Rzeczpospolita odstępuje ją za 15 milionów dolarów Stanom Zjednoczonym, które dla tego ją tylko nabyły, żeby się nie dostała Anglikom.
Przez czas niejaki Kalifornia pozostaje pod ich władzą tem, czem była poprzednio, to jest cząstką globu, opuszczoną od wszystkich, oprócz kilku wytrwałych zakonników, Indyan koczujących i wychodźców awanturniczych.