Strona:PL Dumas - Mohikanowie paryscy T1-18 v2.djvu/1422

Ta strona została przepisana.

interesem pieniężnym. Tylko interes ten dotyczy osobyx którą po tobie kocham najmocniej na świecie, mojego ojca.
„Mówię to po cichu, Regino, aby Bóg mnie nie usłyszał i nie ukarał za to, że ciebie kocham więcej, niż tego, który powinien mieć moją pierwszą miłość.
„Jeżeli tak potrzebujesz mówić, że mnie kochasz, jak ja potrzebuję to od ciebie słyszeć, i jeżeli chcesz, ażebym nie zapomniał, i mniej czuł gorycz twej nieobecności, to napisz do mnie, poste restante Saint-Malo, ale nie później, jak dziś lub jutro. Nie myślę zabawić dłużej nad czas potrzebny do podróży i do załatwienia interesu, to jest wszystkiego sześć dni.
„Zrób tak, ażebym za powrotem zastał od ciebie list, któryby na mnie czekał. O! będzie mi go bardzo potrzeba, przysięgam ci!
„Do zobaczenia, ukochana Regino! ciało tylko moje opuszcza ciebie, ale serce, dusza, myśl, wszystko co kocha we mnie, pozostaje przy tobie.

Petrus“.

A teraz oto co napisał do Salvatora:
„Mój przyjacielu!
„Z takiem ślepem posłuszeństwem, jakby dla woli umierającego ojca, zrób, proszę cię, to co ci powiem.
„Po otrzymaniu tego listu weź taksatora i udaj się do mnie. Spisz inwentarz moich koni, broni, obrazów, powozów, sprzętów, dywanów, wszystkiego słowem co posiadam; pozostaw mi tylko to, co ściśle potrzebne do życia.
„Po spisaniu inwentarza, każ wszystko oszacować. Następnie każ porobić afisze i ogłoś po dziennikach, zdaje mi się, że to rzecz Jana Roberta, sprzedaż umeblowania artystycznego.
„Naznacz kres na 16 bieżącego miesiąca, ażeby amatorzy mieli czas obejrzeć przedmioty na miejscu. Staraj się wybrać takiego taksatora, któryby obytym był z wartością i ceną przedmiotów sztuki.
„Potrzeba mi wziąć za mój sprzęt trzydzieści pięć do czterdziestu tysięcy franków.
„Do widzenia, kochany Salvatorze.

Petrus“.

„P. S. Zapłać służącemu i odpraw go“.
Petrus znał Salvatora, wiedział, że za powrotem zastanie wszystko tak, jak sobie życzył.