Strona:PL Dumas - Naszyjnik Królowej.djvu/362

Ta strona została przepisana.
V
JOANNA PROTEGOWANA

Zdobywszy podstępem tajemnicę kardynała, pewna świetnej przyszłości, protegowana przez królową i księcia de Rohan, Joanna myślała, że świat cały z posad poruszy. Postanowiła przez dwa tygodnie wypocząć i ułożyć plan postępowania, aby jak najwięcej korzyści wyciągnąć. Pokazać się u dworu, już nie jako prosząca, nie jak żebraczka, wyciągnięta z nędzy przez panią de Boulainviliers, lecz jak prawdziwa Walezjuszka, ze stutysięczną rentą, z mężem księciem i parem, jako ulubienica królowej!... Opanować Marję Antoninę, a przez nią króla i wpływać na sprawy państwa; oto, co jak panorama cudowna, przesuwało się w wyobraźni pani de la Motte.
Wybrała się nareszcie do Warselu. Ufna w gwiazdę swoją, pewna była, że i bez pozwolenia na posłuchanie dotrze do królowej.
I nie zawiodła się. Dworacy mają oczy i nie uszło uwadze niczyjej, że Marja Antonina chętnie przebywa w towarzystwie ładnej hrabiny.
Dlatego jeden z woźnych pałacowych, pragnąc zwrócić na siebie uwagę królowej, stanął w przejściu, gdy wracała z kaplicy i niby od niechcenia odezwał się do jednego z panów, będących na służbie:
— Co uczynić, proszę pana z hrabiną de la Motte, nie posiadającą pozwolenia na audjencję?...
Królowa mówiła pocichu z panią de Lamballe. Usłuszała nazwisko de la Motte, przerwała rozmowę i odwróciła się pospiesznie:
— Czy pani de la Motte-Valois jest tutaj? — zapytała.
— Tak, Najjaśniejsza Pani.