Strona:PL Dumas - Naszyjnik Królowej.djvu/492

Ta strona została przepisana.
XXV
KOBIETA I ZŁY DUCH

Joanna zauważyła zmieszanie Charny‘ego, pobudzenie niezwykłe królowej, i rozgorączkowanie obojga.
Dla kobiety tak sprytnej było do dostateczne, aby domyśleć się, że coś ważnego zaszło: wiemy o tem wszyscy, znając już Joannę.
Gdy Joanna weszła do pokoju krolowej, śledziła i słuchała uważnie, chciała bowiem z twarzy Marji Antoniny wyczytać to, czego się domyślała.
Lecz królowa nauczyła się nie ufać nikomu i nie dawała nic poznać po sobie.
Joanna kierowała się więc tylko domysłami. Jednemu ze służby kazała iść za panem de Charny; wkrótce służący powrócił z oznajmieniem, że pan de Charny znikł w domku przy końcu parku, w stronie grabowej alei.
To więcej jak pewne — pomyślała Joanna ze jest zakochany i że wszystko widział.
Joanna słyszała, gdy królowa rzekła do pani Misery.
„Czuję się dziś niedobrze, położę się o ósmej“.
Dama dworu nalegała, ale królowa odparła: „Nie przyjmę nikogo“.
— To jasne — pomyślała Joanna — trzebaby być warjatką, ażeby nie zrozumieć.
Królowa wkrótce całą odprawiła świtę.
Joanna po raz pierwszy była z tego zadowolona.
— Karty się pomieszały — rzekła w duchu do siebie — muszę czemprędzej jechać do Paryża, aby odrobić zło, które nawarzyłam.
Natychmiast opuściła Wersal. Przybywszy do domu, na ulicę Saint-Claude, znalazła wspaniały prezent, tylko co przez kardynała przysłany.