Strona:PL Dumas - Sylwandira.djvu/266

Ta strona została skorygowana.

Wyjechano do Saint-Germain. Przez całą drogę rozmowa prawie wyłącznie toczyła się o nudach, w jakich surowość obyczajów pani de Maintenon i Ludwika XIV pogrążała Francyją. Roztrzepana ta młodzież przeklinała z całego serca wdowę Scarron’a, któréj nie nazywano nigdy inaczéj tylko starą.
Była wprawdzie partyja, żartująca sobie z ojca Lachaise i jego dostojnych penitentów; członkowie jéj zaczynali skupiać się około księcia Orleańskiego i tworzyli oppozycyją przeciw staroświecczyznie; lecz partyja ta była jeszcze bardzo słabą, a że źle bardzo widziano ją w Wersalu, niebezpiecznie było przyznawać się otwarcie do niéj.
Roger, który wychował się wśród téj ostatniéj prowincyjonalnéj, która jak powiedzieliśmy, stanowiła systematyczną oppozycyją, znajdował się tu jak w domu i bawił się dosyć dobrze słuchając