Strona:PL Dumas - Towarzysze Jehudy.djvu/398

Ta strona została przepisana.
I.
Jaskinia w Ceyzeriat.

Obaj młodzieńcy skryli się w cieniu wielkich drzew; Morgan prowadził swego towarzysza, mniej obeznanego z zakątkami parku. Tak doszli do miejsca, w którem Morgan zwykle przeskakiwał przez mur.
W kilka sekund obaj byli już za murem.
Wnet potem znaleźli się na brzegu rzeki Reyssouse.
Tam czekała pod wierzbą łódź.
Wskoczyli do niej jednocześnie i trzema uderzeniami wioseł dobili do przeciwnego brzegu.
Równolegle do koryta rzeki biegł wąwóz, który prowadził do lasku, leżącego pomiędzy Ceyzeriat i Etrez, więc na przestrzeni trzech mil wzdłuż. Las ten był niejako po tej stronie rzeki dalszym ciągiem lasu Seillon.
Doszedłszy do skraju lasu, zatrzymali się, gdyż dotychczas szli z możliwą szybkością, byle nie biegnąć. Żaden nie wymówił jednego słowa.
Droga, którą przebyli, była pusta; prawdopodobnie, a nawet z pewnością nikt ich nie widział. Można więc było wytchnąć.