Strona:PL Dumas - Trzej muszkieterowie (tłum. Sierosławski).djvu/800

Ta strona została przepisana.
XV.
KLASZTOR KARMELITANEK W BÉTHUNE.

Wielcy zbrodniarze posiadają nieraz szczególne szczęście, które, jakby jaki talizman, usuwa przed nimi wszelkie przeszkody i oddala wszelkie niebezpieczeństwa aż do chwili, gdy obrażona w poczuciu sprawiedliwości Opatrzność nie położy kresu ich krwawemu powodzeniu.
Tak samo było już niejednokrotnie z milady i tak samo stało się teraz. Potrafiła prześlizgnąć się między statkami wojennymi obu narodów i szczęśliwie przybyła do Boulogne.
Widzieliśmy już, że, wysiadając w Portsmouth, udawała milady Angielkę, uciekającą z Rochelli przed prześladowaniem Francuzów; w dwa dni po wyruszeniu z Anglii, obecnie, lądując w Boulogne, podała się za Francuzkę, prześladowaną w Portsmouth przez Anglików, żywiących nienawiść ku Francyi. Posiadała ona zresztą najskuteczniejszy z pasportów: piękność, pozory wielkiej damy i hojność, z jaką rozrzucała pistole. Zwolniona ze spełnienia zwykłych formalności przyjaznym uśmiechem i dworskiemi manierami starego dowódcy portu, który ucałował jej rękę, zatrzymała się w Boulogne tylko chwilę, aby wysłać list następujący:

„Do Jego Eminencyi kardynała Richelieu w obozie pod Rochellą.

Niech Wasza Eminencya będzie spokojny; ego Dostojność książę Buckingham nie wyruszy do Francyi.

Buologne, dnia 25 wieczorem.
Milady de...
P. S, Wedle życzenia Waszej Eminencyi, udaję się