Strona:PL Dzieła Juliusza Słowackiego T3.djvu/403

Ta strona została przepisana.
XCII.

Jako Sybilla z piórem w ręku. — Basta!
Na tym się moja pieśń kończy obrazie.       730
Daléj ujrzycie zapalone miasta,
Szlachcica, z żydem, z psem, na drogoskazie
Wiszących — romans w poemat urasta,
Coś w nim o królu będzie, o zarazie,
O Panu Bogu. Pociągnąwszy hausta       735
Jak się rozogni myśl napiszę Fausta.


XCIII.

Jak się rozgniewam nad imaginacyą
Djabłowi oddam bohatéra duszę...
I pewnie zyskam wszystkich aprobacyą,
A tych co płakać ze mną nie chcą — zmuszę.       740
I Demokracyą i Arystokracyą
Do łez głębokich trzecią pieśnią wzruszę
Wziąwszy następnie za rymów dywizę
Jeżeli gryzę co — to sercem gryzę.