Strona:PL Eliza Orzeszkowa-Pompalińscy.djvu/016

Ta strona została skorygowana.


nia z zapytaniem: czy prawidła prawomyślności pozwalają wierzyć w epoki przedhistoryczne, w geologią, antropologią, jaskinie i ludzi kopalnych. Na co gdy dyrektor sumienia odpowiedział, że: epoki przedhistorycznej nie było wcale żadnej i być nie mogło, albowiem dzieje świata od jego stworzenia, stoją najwyraźniej i jak na dłoni opisane w księgach Genezy, Królów, Sędziów, Estery, Paralipomenon i t. d. że następnie geologia i antropologia, a zatem jaskinie i ludzie kopalni są niczem innem jak wymysłami półmędrków i wybrykami demokratycznemi, mogącemi tylko splamić czystość wyobraźni i zmącić spokój myśli tak nieskazitelnej niewiasty i arystokratycznej damy jak hr. Wiktorya; Hr. Wiktorya przestała już całkiem wierzyć w legendę o Pompalińskim kopalnym, a marzyła natomiast o tem, że jako ludzie pochodzą nie z jaskiń lecz z raju, pierwszym Pompalińskim musiał być tedy ktokolwiek z mieszkańców tego miejsca rozkoszy, kto wie? Czy nie sam nawet Adam mąż Ewy, a ojciec ludzkości.
Wszystkie te jednak spory, dochodzenia, domysły, należą już dziś do minionej przeszłości; brzmiały one dość długo, ale już przebrzmiały,