Strona:PL Eliza Orzeszkowa-Pompalińscy.djvu/039

Ta strona została skorygowana.


i przynosząc tym sposobem ze swej strony grosz sowity do szkatuły zawierającej chwałę rodową i krajową. To też od pierwszego zaraz spojrzenia na hr. Augusta, zdawaćby się mogło, że na nogach jego koniecznie i nieodmiennie istnieć powinny długie buty angielskie do konnej jazdy i polowań używane, w dłoni szpicruta lub kielich i na piersi rozpostarta, sosem piquant poplamiona, serweta. W istocie też, długie buty angielskie serweta, szpicruta i kielich, stanowiły strój i narzędzia w życiu hr. Augusta najpospolitsze. Tym razem jednak o dziwy! zamiast owych sportsmańskich i gastronomicznych insygniów, hrabia miał na sobie ubranie bardzo poważne, mundur bowiem granatowego koloru ze złotemi guzami śród których wyrytemi były różne jakieś dziwacznych kształtów statuetki, rydelki, toporki i garnki. Żadnych żartów proszę państwa! Był to mudur pewnego Towarzystwa Archeologicznego, które jakkolwiek istnieć od lat już kilku przestało, na pamiątkę krótkiego istnienia swego, zostawiło swym byłym członkom, owe rozdawane przez się, a tajemniczej symboliki pełne ubrania. Hr. August popadł był w towarzystwo to, sposobem całkiem wypadkowym, nie przez co