Strona:PL Eliza Orzeszkowa-Pompalińscy.djvu/049

Ta strona została skorygowana.


których bardzo dla Aleksińskich fabryk potrzebujemy.
I znowu hrabina cicho i pokornie zatryumfowała, a hr. August zmięszał się i zasmucił. Widocznie, hr. Światosław trzymał w ręku swem radości i smutki, tryumfy i upokorzenia dwojga istot tych ubiegających się o jego względy, a igranie uczuciami temi i nieustanne przechylanie się z jednej strony na drugą, stanowiło dlań pewną, dość żywą przyjemność życia.
L’abbé przerwał tę nieskończenie błogą rozmowę rodzinną, uwagą że pociąg Warszawsko-Wiedeński musiał już przybyć i hr. Mścisław za mały kwadransik zjawi się śród oczekującego nań towarzystwa.
— Co za szkoda, że Pawełek wyjechał z Cezarym na Litwę, zauważył hr. August, posłalibyśmy go na spotkanie Mścisława.
— Pardon chère comte, qui est ce que ça Pawełek? zagadnęła hrabina.
— Eh, bien, Paul notre cousin, a twój, chére comtesse, ex-paź i wychowaniec.
Na to wystąpienie hr. Augusta twarz hrabiny powlekła się niewiedzieć czemu lekkim rumieńcem. Jakto! ona miewać mogła kiedykolwiek