Strona:PL Eliza Orzeszkowa-Pompalińscy.djvu/153

Ta strona została skorygowana.


wnie na gniewne, niecierpliwe, sprzeciwieństwa żadnego znosić nie mogące oczy despotki. Mścisław musi dziś być w teatrze. On donne Moise... księżna z księżniczką tam będą... Naturellement, będziecie w loży we dwóch i zrobisz tak, Paul, aby hr. Mścisław prezentował się w loży księżnej w pierwszym zaraz antrakcie... Wiele mi na tem zależy, aby nie zaniedbywał księżniczki i aby go przy niej publicznie widywano... On en parlera — a i to już dobre...
— Pani hrabino! spróbował jeszcze ozwać się Pawełek, hr. Mścisław dziś wróciwszy z tak dalekiej podróży, zmęczonym czuć się musi.
— Ale quelle idée! pour un jeune homme, cóż znaczy podróż taka. Zatrzymywał się zresztą w Wiedniu, potem zbaczał do Krakowa i tam przebywał czas jakiś... 12 godzin drogi, cóż to znaczy!
Pawełek ukłonił się i miał odejść, ale przywołała go jeszcze hrabina.
— Ufam ci Paul i spuszczam się zupełnie na ciebie w tak ważnej sprawie... należysz do familii i powinny obchodzić cię jej interesy, któż zresztą więcej od ciebie obowiązanym być może do-