Strona:PL Eliza Orzeszkowa-Pompalińscy.djvu/173

Ta strona została skorygowana.


Cel hr. Wiktoryi został osiągniętym. Młody hrabia uchodził w oczach powszechności za konkurenta do ręki księżniczki i teraz już jeżeli ręki tej posiąść nie zechce, narazić się będzie musiał niechybnie na famę odprawionego z harbuzem hrabiego.
— Je sais bien, że nie będzie on mógł znieść podobnego zarzutu, mówiła hrabina siedząc tego samego wieczoru w buduarze swoim i własną swą białą rączką podając filiżankę z herbatą l’abbèmu, który sam jeden dziś, stroskanej i niespokojnej o obu synów swych matce towarzystwa dotrzymywał.
Pawełek przesiedział w loży hrabiny do końca przedstawienia, a ile razy zabrzmiał na scenie dźwięk jakiś przenikający do głębi serc słuchaczy, ile razy wybuchnęło tam potężne jakie uczucie, lub ukazał się ponętny obraz jaki, tyle razy Pawełek pomyślał o Rózi i pożałował gorąco, serdecznie że jej tu przy nim nie było, że ona tych wszystkich cudów myśli i sztuki widzieć i słyszeć nie mogła. Wzrok jego, z pierwszopiętrowej loży tęsknie i smutnie unosił się w górę, ku wysokiemu, dusznemu, szaremu paradyzowi, a w myśli zjawiał się wykrzyk: gdyby tam być