Strona:PL Eliza Orzeszkowa-Pompalińscy.djvu/333

Ta strona została skorygowana.


gazowe, przezroczyste rękawki nakształt skrzydeł zwiniętych, osłaniały ramiona młodej panny o tyle tylko, aby doskonałe kształty ich i prawdziwa białość nie pozostawały w zupełnem przed oczyma świata ukryciu. Skromnie uczesane, ogromne, tak jasno płowe, popielate prawie włosy Delicyi, stroiła jedna tylko, świeżo z wazonu wyjęta blado różowa rosa-thee. Strój ten dziewiczy i poetyczny, a zarazem wszystkie wdzięki postaci doskonale uwydatniający, skomponowanym był na zasadzie może słów jenerałowej, uwiadamiających troskliwą matkę o tem, że hr. Cezary miał w sobie wybitne romantyczne usposobienia, a może też i pod dyktandem tego przedziwnego instynktu, który dla macierzyńskiego serca bywa tem, czem intuicya dla poety... trafnem niezmiernie domyślaniem się, odgadywaniem, jasnowidzeniem, układaniem słowem całego skieletu mamuta na mocy jednego posiadanego żeberka. Przyznać też trzeba, że nie nadaremnie p. Żulietta najmłodszą córkę swą nazywała Aniołem, posiadała ona bowiem ten właśnie rodzaj powierzchowności, w jakim kochają się malarze, przedstawiający na płótnach swych Aniołów.
Drobniuchna, niezmiernie kształtna, miała ona