Strona:PL Eliza Orzeszkowa-Pompalińscy.djvu/717

Ta strona została skorygowana.


sławne idee wieku przez demagogów i sankiulotów wymyślone nurtują do dna społeczeństwo nasze i wnikają tam nawet, gdzieby dla nich miejsca być nie powinno, w rodziny, które jak nasze umiały dotąd utrzymać się niewzruszenie na zbudowanym wiekami swym piedestale! Ja jednak... moi... nie pogodzę się nigdy z ideami temi... dla mnie nie istnieją one, a raczej istnieją o tyle tylko, o ile krzywdzą imie które noszę... i o ile gardzę niemi.
— Tak, ciągnął po chwili, gardzę niemi... a jednak za sprawą zaszłych niedawno... rozmaitych okoliczności, imie które noszę poniżonem zostało srodze i oddanem na łup plotek i pośmiewiska gawiedzi... Mezalianse, renegacye i demagogia wkradły się w ród nasz... z młodego pokolenia jam jeden pozostał, który hańbę tę zmyć z imienia naszego i wstyd, którym nas okryto, pomścić jestem zdolny...
Z za chusteczki, którą hrabina twarz sobie przysłaniała wypłynął głos tkliwy i rzewny.
Oui, mon enfant cheri, toi seul! oui! il n’ y a que toi...
Hr. Mścisławowi żywiej jeszcze oko zaświeciło.