Strona:PL Eurypidesa Tragedye Tom III.djvu/503

Ta strona została przepisana.
ODYSSEUS.

Co? Rhesosa chcecie ubić!

II. PÓŁCHÓR.

Tego, co mnie ubić chciał!

ODYSSEUS.

Wstrzymaj-że się!...

I. PÓŁCHÓR.

Ani myślę!

ODYSSEUS.

Druha ubić zamiar masz?

II. PÓŁCHÓR.

Jakie hasło?

ODYSSEUS.

»Fojbos!«

I. PÓŁCHÓR.

Owszem! Dać mu spokój! Człek to nasz!

II. PÓŁCHÓR.

Nie wiesz, dokąd uszli oni?

ODYSSEUS.

Tędy, zda się! Tam, o! tam!
Dalej w pogoń!

I. PÓŁCHÓR.

A na trwogę zali nie uderzyć nam?

II. PÓŁCHÓR.

Nie!... Bynajmniej!... Nie wypada czynić wrzasków w nocny czas.
Sprzymierzeńcy się pobudzą, znienawidzą za to nas!

CHÓR.

Cóż to był za człek?
Któż się bezczelnie pochwali,