Strona:PL Faust II (Goethe, tłum. Zegadłowicz).djvu/31

Ta strona została przepisana.

gadaniem nic nie poradzisz,
tu trzeba pieniędzy, pieniędzy!

MEFISTOFELES

Dostarczę wam czego chcecie;
wprawdzie niełatwe, co łatwe —
chcąc buty uszyć, wszak wiecie,
trzeba mieć szydło i dratwę.
Przypomnę jeno — rzecz drobna —
lecz niemniej przeto ważka:
ziemia w bogactwa zasobna,
a dobyć je? — toż to igraszka!
Przypomnijcie rzymskie dzieje,
wędrówki ludów i wojny,
zamieszki, rozterki, nadzieje, —
o zasobek niespokojny
obywatel co bogatszy,
skarb krył przed siły wrogiemi;
skarb swój cenny i najrzadszy
zakopywał w łonie ziemi.
Takto było, jest i będzie —
— człowiek rządzi się obawą —;
a któż pytam w pierwszym rzędzie
ma do skarbów takich prawo?
Wszystko w ziemi zakopano —
czyja ziemia? — cesarzowa!
więc i wszystkie skarby — ano
są cesarskie —

SKARBNIK

— Ani słowa
błazen mówi, alić racja.

KANCLERZ

Cała błazen ska oracja
djable koloryzowanie,