Strona:PL Feval - Garbus.djvu/36

Ta strona została przepisana.

— To ten — zaczął Joel Jugan, który...
Ale Kokardas przerwał mu, wykrzykując z przejęciem::
— Niema dwóch Lagarderów!



III.
TRZECH FILIPÓW.

Jedyne okno oberży pod “Jabłkiem Adama” wychodziło na łąki markiza. W tej chwili widać tam było licznych kosiarzy, układających w fosie pod mostem snopki siana.
Ściany fosy gęsto podziurawione były strzelnicami. Pod samym mostem znajdowało się małe okienko, opatrzone żelazną kratą i zamknięte na mocną kłódkę. Było to jedyne okno łaźni Kajlusa, olbrzymiej sali podziemnej, w której zachowały się jeszcze resztki wspaniałości. Wiadomo, z jakim przepychem urządzano kąpiele w wiekach średnich, szczególniej na południe.
Zegar na wieży wybił godzinę trzecią po południu.
Tymczasem nasi mistrzowie fechtunku, ochłonąwszy z pierwszego wrażenia, odzyskali zwykłą sobie fantazyę. Przecież owego sławetnego junaka, pięknego Lagardera, nie było w tej chwili między nimi i nie na niego tu czekali.