Strona:PL Fredro Aleksander - Nieznany zbiór poezyj.djvu/079

Ta strona została uwierzytelniona.


XXV
STRUMYK[1]
POWIEŚĆ

[W skale zrodzony
Rzut czystéy wody,
Tysiącem kwiatów pieszczony,
Żyć zaczyna wśród pogody —
Niezmącą go wichrów razy,        5
Deszcz nieskłóci nowe tonie,
Gdyż ie zewsząd silne głazy
Pilnie strzegą w każdéy stronie;
Zbiera się w sobie powoli,
Co raz się mocnieyszym staie,        10
I swoiey doli
Cieszyć się zdaie.

Lecz wkrótce zebrane wody
Spadkiem ciągnięte
Rzucaią kolebkę świętę        15
W któréy nieznały przygody.

Biegnie strumyk w przestrzeń świata
Sam sobie drogę toruie,
Tu z brzegu zlata,
Tam się po dolinie snuie,        20
Lub puszczając się po łące,
Bieg łamie w zwrotów tysiące,
Mruczy, srebrne nurty świeci.
Ach, czemuż tak szybko leci!
Wśród łąk, gaiów, pięknéy niwy        25
Tak spokoyny, tak szczęśliwy

  1. Z utworu tego zachowało się w rkp. tylko 12 końcowych wierszy (w. 69—80); kartki z początkiem «powieści» wydarto. Rzecz była ogłoszona bezimiennie w «Pamiętniku Lwowskim» r. 1818, t. II, str. 73 — 6, skąd przedrukowano początek.