Strona:PL Gabriela Zapolska - Utwory dramatyczne T. I.djvu/130

Ta strona została skorygowana.
TOMASZ.

No — ale bechy, co tam się uganiają, to mało robią kurzu?

MATEUSZ.

Prawda! A to przeklęte dzieciaki! Będziecie wy cicho! pójdziecie mi ztąd precz! (Rozgania dzieci miotłą).

TOMASZ.

Wie co, Mateusz, Józefowej już na śmierć idzie.

MATEUSZ.

Nie gadajcie!

TOMASZ.

Ano, jakże ma być inaczej? Baba cherlała, cherlała, aż jej prawie już wszystkie płuca wyszły.

MATEUSZ.

Prawda! (Dzieci nadbiegają z wrzaskiem). Pójdziecie mi ztąd, hołoto!...

TOMASZ.

Dajta Mateusz im spokój! A gdzie się ta biedota będzie bawiła?

JÓZEF
(zbliża się powoli).

Wiecie już, że moja umiera?