Strona:PL Gabriela Zapolska - Utwory dramatyczne T. I.djvu/207

Ta strona została skorygowana.
SIOSTRA.

Powiedz mi, moje biedne dziecko, kto jest ten Jan? Może chcesz go widzieć? Powiedz mi, gdzie go szukać?

KAŚKA
(odpychając siostrę).

Czego ty chcesz odemnie? dlaczego mnie prześladujesz? Czy myślisz, że Jan się z tobą ożeni? Nieprawda, on i ciebie tak mani, jak i mnie manił, jak wszystkie dziewczęta mani!

SIOSTRA.

A, to twój narzeczony! To w takim razie ja ci go poszukać nie mogę...

KAŚKA.

Mówił sam, że jesteś nic warta... nic warta i wyśmiewał się z twoich pieniędzy... i kapeluszy.

SIOSTRA.

Biedna ta dusza! Jakże ją męczą jeszcze w ostatniej chwili drobiazgi tego świata!

KAŚKA.

A ja nie mam ani grosza... ani kapelusza! I dlatego zamąż nie idę! Biedne dziewczyny nie mogą zaznać szczęścia! nie wolno im! ha!

SIOSTRA
(modląc się).

Dzięki Ci, Panie, żem wybrała swą ścieżkę. Spokój jest w duszy mojej!