Strona:PL Gabriela Zapolska - Utwory dramatyczne T. I.djvu/63

Ta strona została skorygowana.

Aż mi lżej na sercu, że się z nim pogodziłam. Zawsze to lepiej ze stróżem być w zgodzie, bo to kamienica duża i sług jak mrowia, to mogą jeszcze się z człowieka wyśmiewać, abo co... (Po chwili). Zmówię pacierz... (klęka przy łóżku i szepcze pacierz, słychać znów fortepjan). „Aniele Boży, stróżu mój, Ty zawsze przy mnie stój...“ W głowie mi się mąci, już i wyrazów połapać nie mogę... „Jak we dnie, tak i w nocy, bądź mi zawsze ku pomocy“. U nas w domu już rodzice śpią i siostry poszły na łąkę i tam śmieją się z innemi dziewczętami... (wzdycha). Mój Boże! (szepcze pacierze).

SCENA XVII.
KAŚKA, BUKOWSKA.
ஐ ஐ
(Bukowska, w strojnej sukni, okryta płaszczem, wsuwa się do kuchni i podchodzi do Kaśki, która drzemie, oparłszy głowę na wyciągniętych rękach).
BUKOWSKA.

Kasiu!

KAŚKA
(budząc się).

Słucham wielmożnej pani!

BUKOWSKA
(pochylona, cicho).

Ja późno powrócę. Zostaw drzwi od kuchni otwarte, nie zamykaj na klucz.