Strona:PL Gabriela Zapolska - Utwory dramatyczne T. IV.djvu/153

Ta strona została przepisana.
DULSKA
(wyniośle)

A czegóż to ma mnie nauczyć i kto? Ja sama dzięki Bogu wiem, co i jak się należy.

(Juljasiewiczowa wzrusza ramionami i wychodzi).
DULSKA
(biegnie do drzwi Zbyszka).

Zbyszko idź do biura!

(do dziewcząt).

Hesia kurze ścierać!... Mela gamy...

(do sypialni).

Felicjan... do biura!

HESIA
(wpada do swego pokoju).
DULSKA.

Żywo Mela!

MELA
(wchodzi).
DULSKA.

Otwieraj fortepjan... no! będzie znów można zacząć żyć po Bożemu.

(wychodzi).
HANKA
(przechodzi przez przedpokój z Tadrachową, niosą kuferek).