Strona:PL Gabriela Zapolska - Utwory dramatyczne T. IV.djvu/36

Ta strona została przepisana.
ZBYSZKO.

Nigdy! Wolę raczej zdać egzamin państwowy.

(wychodzi).


SCENA IX.
DULSKA, HANKA, potem ZBYSZKO
ஐ ஐ
DULSKA.

Zetrzej fortepjan. Czy kucharka ubrana do miasta?

HANKA.

Tak, proszę pani.

(Dulska wychodzi do kuchni).
(Hanka chwilę sprząta, Zbyszko wychyla się ze swego pokoju).
ZBYSZKO.

Hanka? jesteś sama?

HANKA.

Daj mi pan spokój.

ZBYSZKO.

Cóź ci za mucha na nos siadła!

(Hanka milczy).

Chodź tu pokaż mordeczkę. Czegoś zła!...

(Hanka milczy, tylko coraz energiczniej sprząta).

Taka jesteś brzydka, jak się nadmiesz.