Strona:PL Gabriela Zapolska - Z pamiętnika siostry zakonnicy.djvu/32

Ta strona została uwierzytelniona.


— „Siostro Marto, przyszedł ojciec Elli. — Proszę zejść z nią do sali — i powiedzieć, że może zabrać córkę — jest już zupełnie zdrową, zabiera nam niepotrzebnie miejsce“.
Temi słowami przywitał mię doktór, gdy szłam rano koło łazienki.
— „Może p. doktór sam zechce mu to oznajmić — prawda, że Ella ma się lepiej, ale dziś przepędziła noc niespokojnie — zrywa się — lęka i skarży na ból głowy“ — odpowiedziałam, nie patrząc w twarz temu nędznikowi.
— „Niemam czasu“ — wyrzekł spiesznie — „co do Elli, nic jej nie będzie, może się przeziębiła, i nie należało jej pozwalać chodzić późnym wieczorem do ogrodu“. I skinąwszy ręką, odszedł szybko w przeciwną stronę.
Zeszedłszy razem z Ellą do rozmównicy“, zastaliśmy tam ojca z tajemniczym a radosnym wyrazem na twarzy.
Przywitał się z nami i nie zauważył nawet bladości córki i wielkiego smutku, wypiętnowanego na tej drobnej twarzyczce.