Strona:PL Giovanni Boccaccio - Dekameron.djvu/393

Ta strona została skorygowana.
OPOWIEŚĆ X
Brat Cipolla
Brat Cipolla obiecuje ludowi, że mu pokaże pióro Archanioła Gabrjela. Znalazłszy w puzderku, miast pióra, węgle, niestropiony oznajmia, że są to te same węgle, na których Święty Wawrzyniec spłonął

Gdy królowa umilkła, Dioneo wiedział już, że na niego kolej przychodzi. Nie czekając tedy uroczystego wezwania, poprosił o milczenie tych, którzy odpowiedź Guida jeszcze wychwalali, i tak zaczął:
— Mimo, że z rąk waszych, czarujące damy, wziąłem przywilej opowiadania tego, co mi się podoba, nie myślę jednak dzisiaj od naznaczonej przez was materji się oddalić, owszem wstąpię w ślady wasze i opowiem, jak to pewien mnich od Św. Antoniego, dzięki zręcznemu wybiegowi swemu, uszedł wstydu, który mu dwaj młodzieńcy zgotować chcieli. Nie gniewajcie się jednak, jeżeli cokolwiek nad materją moją szerzyć się będę, bowiem rzecz tego wymaga; zresztą spojrzyjcie na słońce i zważcie, że jeszcze wysoko na niebie stoi. Jak zapewne słyszałyście o tem, Certaldo jest małem miasteczkiem, należącem do florenckich dziedzin, a położonem w dolinie Elsa. Chocia gród ten niewielki był, kiedyś jednak zamożni i szlachetni obywatele go zamieszkiwali.
Ponieważ miasteczko to wielu pobożnych ludzi liczyło, co rok zwykł był tutaj przez długi czas kazać mnich z zakonu Św. Antoniego, nazwiskiem brat Cipolla. Zbierał on hojne od głupców jałmużny i doznawał zawsze do-