Strona:PL Goffred albo Jeruzalem wyzwolona Tom II.djvu/255

Ta strona została przepisana.
14.

Kiedy tem Tankred fortelem nań mierzył,
Chcąc zastawiony miecz odwieść na stronę;
Podał mu w twarz sztych Argant — on uwierzył
Y biegł z swem mieczem twarzy na obronę.
Ale on indziey tak prętko uderzył,
Że niewczas Tankred przybiegł na ochronę,
Y pchnąwszy go w bok, krzyknie: „Swą nauką,
Swą iuż iest szermierz zwyciężony sztuką!“

15.

Tankred się z gniewu wielkiego nie czuie,
Gryzie się srodze y zębami zgrzyta
Y do pomsty się prętkiey tak gotuie,
Że późno wygrać — za stratę poczyta.
Y sztych mu poda tam, gdzie ukazuie
Wzrokowi przeszcie przyłbica zakryta;
Argant odbiia on sztych y odwodzi,
Wtem odważony Tankred miecz podchodzi.

16.

Y kroku rączo pomknąwszy lewego,
Lewą mu ręką porwie łokieć prawy,
A prawą w lewy bok — końcem ostrego
Miecza — kilkakroć sztych mu daie krwawy.
„Tę — pry — odpowiedź od zwyciężonego
Szermierza, mistrz ma zwycięzca!“ Dziurawy
Bok czuiąc Argant, miece się przezdzięki,
Nie mogąc wydrzeć poimaney ręki.