Strona:PL Goffred albo Jeruzalem wyzwolona Tom II.djvu/341

Ta strona została przepisana.
137.

A wtem Emiren widząc, że na ziemi
Iego chorągiew legła obalona
Y że przed iego oczyma własnemi
Goffred mocnego zabił Rymedona,
Y zbiwszy mu lud z wodzami pierwszemi,
Wszędzie przeciwna przemagała strona:
Iako mąż wielki szukać chce przezdzięki
Śmierci od iakiey zawołaney ręki.

138.


Zwarł swego konia przeciw Groffredowi.
Bo godnieyszego nadeń nie nayduie;
A gdzie przechodzi y gdzie się stanowi,
Wściekłego męstwa znaki zostawuie
Y zdaleka go ku poiedynkowi
Wabi y ręką na niego skazuie.
„Ia dziś chcę zginąć, ale się pokuszę,
Że nie bez pomsty zginę, iako tuszę“.

139.

Ieno to wyrzekł, oba z wielkiem gniewem
Skoczyli ieden przeciwko drugiemu.
Emiren w ramię, przebiwszy tarcz drzewem,
Ranę wodzowi dał Chrześciańskiemu;
On go zaś trafił tak nad uchem lewem,
Że łbem szedł na kark koniowi swoiemu,
Y kiedy się chciał po prawić, przebity
Duszę wytoczył pospołu z ielity.