Strona:PL Grignon de Montfort - O doskonałym nabożeństwie.djvu/169

Ta strona została przepisana.

cieli Marii i prawdziwych uczniów Chrystusa Pana. Wszakże pominę nieskończenie więcej bądź to z nieświadomości bądź też dla braku czasu.

Jakże sowicie byłby trud mój nagrodzony, gdyby ta książka dostała się do rąk jakiejś szlachetnej duszy, zrodzonej z Boga i Marii, a nie z krwi, ni z woli ciała, ni z woli męża[1], i gdyby łaska Ducha Św. odsłoniła jej całą doskonałość i wartość prawdziwego i trwałego nabożeństwa do Najśw. Panny, które zamierzam opisać, i ją do niego zapaliła. Gdybym wiedział, że grzeszna krew moja przyczynić się może do wyrycia w sercu prawd, o których na cześć mej umiłowanej Matki i wszechwładnej Pani piszę, to zamiast atramentem posługiwałbym się własną krwią w nadziei, że znajdę

  1. Jan 1, 13.