Strona:PL Henryk Ptak - Kraków żyje w legendzie.djvu/20

Ta strona została uwierzytelniona.


LEGENDY DOMINIKAŃSKIE

Z mlecznego szkła ulane arkady.
Łuki gwiaździste urządzają siestę,
grady
krwi biją w moje ciemię,
gdzie jestem?
Oczy od świateł się ciemnią.

Jesteś szelestem
kół w jakich gwiazdy pędząc w wszechświat drgają,
łuki podsklepienne gęste
jak stróże anielskie
lotną rozgwiazdą prowadzą ku rajom.

Cień się czyjś strugą po filarach kłoni.
Trzej Bracia
ksiądz i dwaj diakoni
spieszą ze skargą do swego przeora,
by Baca
żeleźcem z ziemi ich ciała wyorał.