Strona:PL Henryk Sienkiewicz-Pisma zapomniane i niewydane.djvu/235

Ta strona została uwierzytelniona.



WYSTAWA TOWARZYSTWA ZACHĘTY SZTUK PIĘKNYCH.
Stańczyk Matejki. — Ondyny Kraya. — Strzałecki. — Sobieski pod Wiedniem. — Dwa obrazy Witkiewicza.

Obok rzeczy bardzo słabych — kilkanaście takich obrazów, któreby mogły ozdobić każdą galerję — oto obecny stan Salonu.
Więc naprzód Stańczyk! Pisano o nim wiele w swoim czasie, ale tego obrazu ani obgadać, ani opisać nie można. Trefniś tam wyrósł na postać, która i sama jest tragiczną i budzi tragedję w duszy widza. Jest w tym błaźnie jakaś dziwna a wstrząsająca zagadka — tak, że mimowoli każdy się pyta: skąd ta jego zaduma i rozpacz? o co mu idzie? jaki robak toczy duszę tego człowieka? Na pierwszy rzut oka zda się, że to może dramat osobisty. Może to człowiek ambitny, dumny, czujący, którego odzież błazeńska pali, jak koszula Dejaniry, którego upokarza błazeńskie berło i czapka z dzwonkami?
Wszak na ten temat pisano i malowano już wiele. Bo i istotnie śmiech ludzki, nieszczery, a przymuszony, wybuchający z otchłani rozpaczy — to