Strona:PL Henryk Sienkiewicz-Pisma zapomniane i niewydane.djvu/468

Ta strona została uwierzytelniona.



SIELANKA MŁODOŚCI.[1]

Jaś był studentem w szkole... i nad medycyną
Siadywał dnie i noce, pracując ochoczy,
A Helcia była sobie ładniutką dziewczyną:
Usta miała jak róże — a jej cudne oczy
W takie blaski i barwy mieniły się jasno,
Jak czerwie świętojańskie, co, ukryte w lesie,
Gdy wszystkie światła dzienne wieczorem zagasną,
Czekają, aż noc chwile miłości przyniesie.

W jej piersi, okrąglutkiej i bielszej od śniegu,
Serduszko jakoś dziwnie, jakoś szybko biło,
Jakby wskutek uczucia ze zwykłego biegu
Wypadło i o drugiem serduszku marzyło.

  1. Jest to najwcześniejszy znany nam utwór Sienkiewicza, napisany w roku 1867. Konrad Dobrski, kolega uniwersytecki Sienkiewicza, mając już wówczas głębokie przeświadczenie o jego niezwykłym talencie, posłał ten utwór do redakcji „Tygodnika Ilustrowanego“. Redakcja (w nr. 425) dała — kilku naraz autorom — następującą odpowiedź: „Nadesłane utwory drukowane nie będą. W szczegółową ich ocenę wdawać się nie możemy; chociaż niektóre z nich nie są pozbawione pewnych zalet, ale brak miejsca i czasu zmusza nas do sądu sumarycznego“. (Przyp. wyd.)