Strona:PL Horacy - Poezje.djvu/179

Ta strona została przepisana.


Wjazd urządzisz triumfalny
W pałac Maksyma:[1] młodzian to zapalny;

Urodzony, urodziwy,
W sądzie biedaków obrońca gorliwy —
       15

Setkę innych ma przymiotów —

Pod twym sztandarem wszędzie służyć gotów.

Skoro tylko, tęższy w kiesie,
Triumf nad szczodrym rywalem odniesie,
Nad Albanem[2] marmurową
       20 Wnet cię postawi pod belką cytrową.[3]

Jakież tam twój nosek wonie,
Jakież cytary tony ucho wchłonie.
Jakie Bakcha fletni granie!
Dudki nie braknie, będzie i śpiewanie.

       25

Tam dziewczęta i młodzianki,

Wielbiąc twe bóstwo w wieczory i ranki,
Pląsać będą, jak te popy,[4]
Trzykroć białemi przytupując stopy.

  1. W. 12. MaksymaPaullus Fabius Maximus, konsul r. 11, ożenił się później z Marcją, powinną Augusta, do którego poufałych przyjaciół należał.
  2. W. 19. Nad Albanem — nad jeziorem Albańskiem, gdzie zapewne Maksymus willę posiadał.
  3. W. 20. pod belką cytrową — Belki świątyni będą z najkosztowniejszego drzewa cytrowego (thuia cypressoides).
  4. W. 27. popySalii, cech kapłański Skoczków, który w uroczystości Marsa na cześć boga wyprawiał publiczne pląsy.