Strona:PL Hudson Jej naga stopa.pdf/87

Ta strona została przepisana.

się ciekawie, dlaczego przesadzamy szparagi do grządek z bratkami.
Gdyśmy znalazły znak wycięty w korze rozmaitych drzew liściastych, i wyrzeźbiony w kamiennych słupach domu (z ręką wskazującą wdół), zrozumiałyśmy, żeśmy mocno niedoceniły poczucia humoru ciotki Ellen. Widocznie poświęciła ona miesiące, jeśli nie lata, aby przygotować taki okrutny żart. Zniechęcone i poniżone, powróciłyśmy do obowiązków naszego poprzedniego życia, które nam się wydało obecnie przestarzałe i bezcelowe.

W tym czasie życie dla mnie przybrało dziwną postać. Zdawało mi się, że wszystko przestało mnie zajmować, nawet skrzynka żelazna, i najwięcej lubiłam siedzieć spokojnie i patrzeć w zamyśleniu przed siebie. Stałam się roztargnioną, straciłam apetyt, miewałam dziwne przeczucia grożącego mi nieszczęścia, i tak się czułam, jakbym pochowała wszystkich moich przyjaciół. Ponad wszystko nie mogłam spokojnie słuchać, jak Karolina śpiewała dla pana Otisa. Matka mówiła, że mam malarję i dawała mi chininę, którą połykałam bez protestu, i miewałam wizje — których nie chcę przytaczać. Gdyż nawet ja sama nie poznałam się na chorobie, która mnie tak pozbawiała chęci do życia.
Pan Otis również wydawał się zmieniony w jakiś dziwny sposób. Nie rozmawiał więcej ze mną, lecz wykazywał gorączkową chęć śpiewania duetów z Karoli-