Strona:PL Józef Ignacy Kraszewski-Biały Książę tom III.djvu/178

Ta strona została uwierzytelniona.

Lecz nocą myśl mu przyszła szalona, ujścia bez podpisu do Bukowca (Lubeki)... i — nazajutrz już go w Gdańsku nie było...
Powiadano, że tam książę dworem się wielkim otoczył, i pańsko występować zaczął, odgrażając się że Ludwikowej śmierci doczeka i córek jego na tron nie dopuści.
Czcze to były słowa, z których Buśko nawet się uśmiechał...
Zawieruszyło się potem w Wielkiej Polsce, a Biały napróżno oczekiwał aby go tam wezwano. Zapomnieli o nim wszyscy i po śmierci króla Ludwika, a ci co nie chcieli córki jego, oglądali się na Ziemowita Mazowieckiego, nie na niego...
Snując się tak z miasta do miasta, a nieśmiejąc czy niechcąc powrócić do klasztoru, zmarł Władysław w podróży; w Strasburgu 1 Marca 1382.
W opactwie z którego uszedł, pamięci niewdzięcznego położono kamień grobowy...
Tak jeden z ostatnich Piastów, marzący o koronie, skończył zapomnianym, zapartym wygnańcem między obcemi.
Krew Piastów, którą niemieckich matek mleko uczyniło obcą i zimną — nie miała już miłości gniazda swego, ani nią natchnąć mogła.

KONIEC.